czwartek, 9 stycznia 2014

Twelve

Od dawna przyjaźnisz się z Niallem. Wspieracie się w każdej decyzji bez względu na wszystko. Ostatnio jednak twój przyjaciel cię zaskoczył.
Tego dnia mieliście się spotkać w Starbucksie. Gdy tylko weszłaś do środka zauważyłaś blondyna. Trochę cię to zdziwiło ponieważ zwykle to ty musiałaś na niego czekać i to długo. Czułaś, że zapowiada się coś większego.
-Hej - przywitałaś się z Irlandczykiem.
-Hej - uśmiechnął się niepewnie.


-Więc o czym chciałeś porozmawiać?
-No więc...ja...um...
-Spokojnie Nialler. O co chodzi? - ścisnęłaś jego dłoń.
Mogłabyś przysiąc, że się rumieni. W każdym razie poczułaś, że twoje policzki na pewno zrobiły się czerwone. Musiałaś przyznać. Niall jest bardzo atrakcyjny, co czasem utrudniało ci przebywanie z nim. Trochę ci się podobał, ale byłaś w stanie to blokować. Przyjaźń jest cenniejsza niż miłość - mówiłaś. Zwłaszcza, że mogłoby to zmienić jego stosunek do ciebie.
-[T.I] postanowiłem zrobić tatuaż.
-O! Nie wiem co powiedzieć...to fajnie!
-Naprawdę?
-Tak.
Chłopak wyraźnie się rozluźnił. Byłaś mocno zdziwiona tym, co przed chwilą powiedział. Niall zawsze był delikatny, nie wyobrażałaś go sobie z tatuażem. Był idealny takim jakim był. A teraz miało się to zmienić. Oczywiście cieszyłaś się razem z nim. Jego ciało, jego decyzja. Byłaś przekonana, że będzie dobrze wyglądał, choć nie bardzo go sobie wyobrażałaś z rysunkiem na ciele.
-Dzisiaj mam wizytę w salonie tatuażu - powiedział nagle - Pójdziesz ze mną?
-Jeśli tylko chcesz.
-Bardzo chcę - zapewnił.
Nie widząc innej opcji poszłaś z blondynem. Zaczął lekko się trząść przed budynkiem, ale dodawałaś mu otuchy słowami.
Gdy już siedział na fotelu, a ty wpatrywałaś się w niego spytałaś:
-Co zamierzasz sobie wytatuować?
-Zobaczysz - odpowiedział tajemniczo.
-Proszę, tylko nie mów, że to ma związek z jedzeniem.
Chłopak wybuchł głośnym śmiechem.
-Nic z jedzeniem. Obiecuję.
Jego dobry humor zniknął gdy tylko włączono maszynkę. Znowu zaczął drżeć, a jego źrenice zmniejszyły się ze strachu.
-[T.I] możesz podejść bliżej? - spytał nieśmiało.
Przysunęłaś się i złapałaś chłopaka za rękę.
-Dla ciebie wszystko Nialler - powiedziałaś łagodnie.
Chłopak ścisnął twoją dłoń i wyglądało na to, że nie zamierza poluzować uścisku. Gdy tatuażysta podchodził do Nialla ten nagle zerwał się z miejsca.
-Chyba jednak rezygnuję - powiedział spanikowany.
Odczułaś ulgę. Wiedziałaś, że Niall nie był w stu procentach przekonany, co do tego pomysłu.
Wyszliście i ruszyliście ulicą. Zauważyłaś, że Niall ciągle trzyma cię za rękę, ale zignorowałaś to. Pomyślałaś, że zaraz sam się zorientuje i cię puści.
-Cieszę się, że tego nie zrobiłeś - wypaliłaś w końcu.
-Naprawdę?
-Tak. Nie umiem sobie ciebie wyobrazić z tatuażem.
-Myślałem, że lubisz takie rzeczy.
-U innych, u ciebie nie.
-Dlaczego?
-Bo na innych mi nie zależy.
-Co?
-Nieważne - powiedziałaś szybko.
Chłopak zatrzymał się gwałtownie i obrócił cię tak, że stałaś na przeciwko niego.
-Ważne. Zależy ci na mnie?
-Tak - zarumieniłaś się.
Na twarzy blondyna pojawił się szeroki uśmiech.
-Nie śmiej się ze mnie - poprosiłaś.
-Nie śmieję się z ciebie - jednak jego uśmiech był coraz szerszy.
-Po prostu zapomn...- nie dokończyłaś.
Chłopak nagle cię pocałował. Byłaś zaskoczona, ale długo się nie zastanawiając oddałaś pocałunek. Od dawna zastanawiałaś się jak to jest się z nim całować i musisz przyznać, że jest lepiej niż można sobie wyobrażać. Całuje delikatnie, a w głowie pojawiają ci się wizje najprzyjemniejszych rzeczy. W końcu odrywacie się od siebie.
-Cóż...to było miłe - mówisz.
-Bardzo miłe - śmieje się.
Stoicie przez dłuższy moment przytuleni do siebie nie bardzo wiedząc, co powiedzieć.
-Ten tatuaż miał być dla ciebie - mówi wreszcie.
-Co?
-Jak mówiłem. Myślałem, że ci się takie rzeczy podobają. Myślałem, że wtedy...no wiesz...spojrzysz na mnie tak jak ja na ciebie - powiedział niewyraźnie, lekko zawstydzony.
Na twojej twarzy zagościł szeroki uśmiech.
-Czyli jak? - dopytywałaś, choć znałaś odpowiedź.
-Dobrze wiesz.
-Chcę tu usłyszeć.
-Jak na kogoś więcej niż przyjaciela - wymamrotał.
-Ja od dawna patrze na ciebie jak na kogoś więcej.
Chłopak odwzajemnił twój uśmiech.
-Kocham cię [T.I] - powiedział.
-Ja ciebie też Nialler.
 Znowu cię pocałował. Tym razem już jako swoją dziewczynę. Nie potrzebowaliście słów, wiedzieliście że tak jest. Od teraz jesteście razem.
_________________________________________________________________________________
Dla @carrotsmonster :) Mam nadzieję, że zalicza się do wesołych :p

1 komentarz:

  1. Ijeee! <3 Jest super i to dla mnie, dziękuję! I patrz ja też lubię tatuaże ;D

    OdpowiedzUsuń